9 rodzajów ludzi, których z chęcią potraktowałabym sierpowym.

 

Są takie momenty, kiedy po prostu nie mogę. W środku mnie roznosi, trzęsie i mam ogromną ochotę cos rozwalić, zniszczyć, chociaż sobie krzyknąć albo wyjść i nie wracać. Ludzie potrafią być wku…, denerwujący czasami, nie oszukujmy się, często. Oczywiście na zewnątrz jak zwykle szeroki uśmiech, bo the show must go on. W ten właśnie sposób powstała lista sytuacji, których nie znoszę i czasami żałuję, że głupota nie jest karana więzieniem, serio.

1.Głupi ma zawsze szczęście

Wszystko mi się udaje, zawsze i wszędzie. Rozwalę to, poplamię tamto i nic. Nie wiem co to konsekwencje, zrobię słodkie oczka, uronię kilka łez, wcisnę najbardziej niemożliwy kit i wszystko ujdzie mi na sucho. Jak zawsze zresztą, hehe. A następnym razem winę zrzucę na jakąś biedną owieczkę, która jest tak nieśmiała, że nawet nie zaprzeczy. Spóźnię się, zapomnę czegoś, oddam zaległą pracę trzy tygodnie po terminie, bo mogę.

2.Jestem najlepszy, najwspanialszy i najpiękniejszy

A moje lustro powinno mi dziękować, że codziennie staje przed nim minimum sto razy. Słowo perfekcja nie oddaje tego, jakim cudem natury jestem. Dużo tu, mało tam, lepiej się nie da. Z resztek mózgu wyparłam tez myśl, że przy tej ilości makijażu i innych gówien moja twarz złoży się w pół za 10 lat, YOLO. Piękno, doskonałość, tylko to mnie interesuje, no i oczywiście powtórki wszystkich poważnych dokumentów z programów o operacjach plastycznych. Zdjęcia na portale społecznościowe to moje największe zmartwienie, muszę mieć milion serduszek, lajków tak żebym mógł/mogła się nimi udławić, bo przecież nie jem.

3.Będę się z Tobą zadawał/zadawała tylko dlatego, że jesteś mi potrzebny

Przyjacielu złoty, jak się cieszę, że Cię widzę. Jesteś boski, czy to nowa fryzura? Może jakiś meczyk razem, koncercik, impreza? Stawiam szampana. Bo widzisz sprawa jest… Kompletnie nie wiem jak się za sprawę x i y zabrać, a Ty profesjonalista, specjalista, człowiek wybitny i mój najlepszy z najlepszych kolega, ziomeczek, przyjaciel znasz się na tym jak nikt inny. Powiedziałem nikt inny? Miałem na myśli jak nikt na świecie, królu. To jak ? Pomożesz?

4.Głupota, idiotyzm, prostactwo

2+2? Po co to komu, jedyne co się liczy to wiadomo, szacunek na dzielni. Szerokie bary, krótkie spódniczki i swaaag.  Zróbmy coś durnego, wypowiedzmy się na temat, o którym nie mamy pojęcia, ale zawsze mamy coś do powiedzenia. Pośmiejmy się z kujonów, będzie potem u kogo żebrać o pracę. Wyśmiejmy wszystkich, przecież nie są tacy fajni jak my. Jak jakiś raper albo gwiazdeczka telewizji coś powiedzą to jest to prawda, najświętsza prawda.

5.Wszystko mi się od życia należy

Gdzie moje tytuły, nagrody, wyrazy uznania? Właśnie wstałem/wstałam z łóżka, gdzie oklaski? Kariera, to się załatwi, oceny i przyjaciele, to się kupi, sława, wystarczy moje nazwisko. Sprawdźmy za co podziwia mnie Internet dzisiaj. Praca, jaka praca, przecież wszystko samo przyjdzie, tylko machnę małym palcem lewej stopy, żeby prawej nie nadwyrężać.

6.Szacunek? A co to?

Rodzice, czyli maszynki do spełniania moich zachcianek. Osoby starsze, czyli ledwo chodzące kłody, które tylko zabierają miejsce i tlen. Dzieci, te okropne bachory, które wiecznie płaczą i przeszkadzają MI. Zieleń miejska, pomniki, święta narodowe, hymny, chętnie bym to wszystko przyozdobił jakimś malowniczym graffiti, napluł, zdeptał i obraził. Podeptam kogoś, należało mu się, stawia stopy na mojej drodze. Brudni bezdomni, żebracy, okradnijmy ich dla zabawy.

7.Jestem bogaty i świat należy do mnie

Pieniądze to nie wszystko, dawno się tak nie uśmiałam. Tylko hajs, mamona i dolary w mojej głowie. Nowe telefony, samochody, telewizory, ciuchy i paznokcie codziennie. Organizacje charytatywne? Błagam, ja tu jestem w potrzebie. Potrzebuję nowego szofera, od zaraz. Złote łańcuchy, żeby wszyscy widzieli z kim mają do czynienia i obowiązkowy sygnet, na każdym palcu albo po 2.

8.Alkohol przepływa przez moje żyły, co to nie ja

Mówię Ci, ile ja wczoraj wypiłem to się nie dzieje. Dwie flaszki, sam, to znaczy 3 flaszki, bo lubię liczby nieparzyste. Wódeczka i zagryzka, czy jest coś piękniejszego? Wiesz jakie akcje odwaliłem po alkoholu, można by nakręcić o tym film. Szybcy i wściekli 123456: zemsta słabej popity. Nie pamiętam co to trzeźwość. Idziemy na browarka?

9.Ten jest gorszy ode mnie, o i ten też

Czasami mam ochotę popracować, ale wychodzę na ulicę, widzę tych wszystkich nieudaczników i zaraz mi lepiej. Grubasy, garniturki, beztalencia. Dobrze, że X ma cukrzyce, zasłużył sobie, mnie nigdy nic złego nie spotka. Gdyby pocieszanie się smutnym losem innych było dyscypliną sportową, miałbym złoty medal. Coś Ci nie wyszło, nie martw się, tamten facet ma jeszcze gorzej.  Dobrze, że ja tak nie wyglądam, bo chyba bym się załamał…

Trzeba to wyplenić ze społeczeństwa, już, teraz, bo zwariuję. Takie zachowanie sprawia, że mi niedobrze. Każdemu kto działa w ten sposób mam kilka słów do powiedzenia. 

Nie, nie jesteście lepsi, ale za to macie dość spory problem z głową i zalecam pracę nad sobą lub wizytę u specjalisty. Dziękuję i pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *