Herbata codzienności

Ten wiersz, bo tak to będzie wiersz, jest dość krótki. Jesteście pewnie ciekawi dlaczego, a nawet jak nie jesteście to Wam powiem. Porusza on temat stania w miejscu, krytycznie ocenia czasy, w których na siłę próbuje się brutalnie zamordować kreatywność i marzenia. A ponieważ sama powiedziałam, że załamywać się można tylko na chwile, więc nie powinno się nad tym za długo rozwodzić. Ciekawe jest też to jak niewiele słów potrzeba, żeby opisać cierpienie lub smutek, ale to cisza zawsze opisuje obie te rzeczy najlepiej.W moim wierszowym zeszycie znajduje się tuż obok wiersza, który ma odwrotny charakter, bo po każdym upadku jest wzlot, a przynajmniej powinien być. Dzisiaj zajmiemy się jednak upadkiem.

Picie herbaty podczas czytania wskazane.

 

wydaje się, że rządzisz swoim losem

a zmierzasz na wygnanie

świat pochłania człowieczeństwo

poza nim jednak nic nie zostaje 

robisz plany, wyliczenia, kreślisz mapy

nie ruszając się nawet z kanapy

obrastasz kurzem, stajesz się

mumią oblepioną banknotami

a ja przelewam atrament 

siedząc razem z Tobą

patrząc przyszłości w twarz

popijając herbatę codzienności 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *