Jak poradzić sobie z brakiem weny?

Marzeniem każdej osoby, której pasją jest pisanie, jest to, by nowe, wspaniałe pomysły przychodziły na myśl codziennie lub chociaż raz na dwa dni. Rzeczywistość pozostawia jednak wiele do życzenia. Co jakiś czas choćby nie wiem jak bardzo katować mózg, wena opuszcza smutną literacką duszę i zostawia za sobą ogromny problem. W jaki sposób pobudzić umysł do twórczego działania?

Pojawiająca się frustracja, stres i oczekiwania wobec siebie oraz ze strony czytelników pozbawiają umysł resztki kreatywności. Sytuacja wydaje się być beznadziejna. Mózg to specyficzny narząd, który bardzo ciężko szybko naprawić. Sama zmagam się od czasu do czasu z kompletnym brakiem pomysłów i opierając się na własnym doświadczeniu mam dla Was kilka rad.

Na początek trochę odczekać

Nie widzę żadnego powodu, żeby zmuszać się do pisania. Jeżeli dzisiaj nie czujecie weny, nie piszcie. Teksty wymuszane są słabsze i z czasem mogą wywołać poczucie wstydu, a nie ma nic gorszego niż wyparcie się własnej twórczości. Jeżeli macie możliwość samemu wyznaczać sobie terminy, korzystajcie z niej, a w skrajnych przypadkach nadużywajcie. Brak weny jest to najczęściej sprawa tymczasowa, kilka dni jest gorzej i w momencie kiedy się uspokoicie wszystko wraca do normy. Warto też wykorzystać czas „braku natchnienia”, żeby  sobie uporządkować w życiu inne sprawy lub zrobić cos dla przyjemności. Dlatego polecam przeczekać i nie przejmować się zbytnio komentarzami na temat braku nowego materiału. Jeżeli ma on być dobry, czasami trzeba poczekać.

Czekanie nie działa, co dalej?

Przez kilka dni nie pisaliście, zajęliście się czymś innym i nic się nie zmieniło. Długopisy połamane, włosy wyrwane, a pomysłów jak nie było tak nie ma. Kiedy grozi nam zamiast kilka dni, kilka tygodni przerwy, trzeba podjąć bardziej stanowcze kroki. W związku z tym koniecznie trzeba wyjść w domu. Rzucić się prosto w objęcia jakiejkolwiek formy sztuki, która jest akurat dostępna. Wystawa, warsztaty, koncert, muzeum, cokolwiek co zbliży nas do świata artystycznego. Ponownie nie wolno się zmuszać, wybierzcie taką formę sztuki, którą lubicie lub taką, z którą nie mieliście nigdy do czynienia. Zmuście mózg do pracy na najwyższych obrotach.

Wprowadzić nowości

Często brak weny pojawia się, gdy wydaje się, że opisaliście już wszystkie tematy, które uważaliście za bliskie sobie. Nie ma w tym absolutnie nic strasznego, chyba nikt nie posiada tak dynamicznego życia, żeby napisać książkę o każdym dniu. Trzeba wyjść poza swój schemat literacki. Spróbować innego gatunku, innej formy, napisać romans, horror, reportaż lub wiersz. W momencie gdy popróbujemy nieznanych sobie wcześniej światów literatury mogą wydarzyć się dwie rzeczy. Albo nam się spodoba i zmienimy swój styl albo przekonamy się o wyższości przyzwyczajeń i wrócimy do dawnych metod, ale ze świeżym podejściem. Tak czy siak, coś się ruszy i o to właśnie chodzi.

Temat najczęściej chowa się tuz pod naszym nosem

Zdecydowana większość inspiracji do pisania wywodzi się z życia codziennego i znajduje się w zasięgu wzroku. Rozejrzyjcie się wokół siebie, poobserwujcie bliskich, zastanówcie się co Was cieszy lub smuci, co chcielibyście zmienić i czego nie oddalibyście za żadne skarby. Tam, pośród porozrzucanych rzeczy i nieumytych okien może znajdować się zagubiona inspiracja.

Odkurzanie półek

Zachęcam do sprzątania, ale w braku weny raczej to nie pomoże. Co zdecydowanie może pobudzić umysł, to powrót do literackich wspomnień. Poczytajcie swoje stare teksty, odszukajcie swoje ulubione filmy i książki. Wróćcie do korzeni, przypomnijcie sobie dlaczego kochacie pisać i co Was przekonało do obrania takiego hobby. Od czasu do czasu wracam do swoich pierwszych tekstów. Te nieudane wywołują u mnie uśmiech, a te udane, które ciągle mnie zadziwiają, pozwalają odzyskać w sobie pewność siebie, która jest koniecznie potrzebna do powrotu na właściwe tory.

A kiedy to wszystko zawiedzie…

Napiszcie o tym, że nie macie weny. Szczerość zawsze jest w cenie, a dodatkowo uda Wam się oczyścić ze wszystkich negatywnych emocji, które towarzyszą takiemu stanowi zawieszenia.

Cokolwiek by się nie działo, próbujcie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *