Kiedy wszystko stanęło w miejscu

Tym razem postanowiłam podzielić się z Tobą czymś bardziej osobistym. Będzie to wiersz. Nigdy nie sądziłam, że będę tworzyć, ale w te wakacje napisałam jeden wers, a potem następny i następny i stało się. Nie uważam się jeszcze za poetkę, ale zapewniam Cię, że to co tu przeczytasz, będzie prosto z serca. Bałam się, naprawdę się bałam publikacji swoich wierszy, ale chodziło mi to po głowie już jakiś czas, a przecież sama kazałam Ci ryzykować w życiu, więc nie mogłam odkładać tego w nieskończoność.

Ten konkretny wiersz powstał w sierpniu tego roku. Nie ma tytułu, bo go nie potrzebuje. Nie jest długi, bo zaczynam doceniać wartość słowa i nie muszę mówić dużo, by coś przekazać. Wydaje się prosty, ale nie do końca taki jest, przynajmniej nie dla mnie. Zinterpretuj go jak chcesz, przecież to Tobie go oddaję. Jeżeli po przeczytaniu będziesz miał jakieś wątpliwości lub refleksje, odezwij się, chętnie z Tobą porozmawiam o wierszu, o życiu, o wszystkim. Wiedz, że tu dla Ciebie jestem.

 

piszę bez atramentu

słyszę bez uszu

czuję bez serca

wącham bez

niczego

słodki zapach czasu

przemijam?

dopiero się zaczynam

mały krok w przód

mały krok w tył

stoję w miejscu?

huśtawka nastrojów

karuzela zdarzeń

ŻYJĘ

 ~Z.K.

2 thoughts on “Kiedy wszystko stanęło w miejscu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *