Nieoczywiste cele podróży.

Studia, studiami, ale właśnie zapachniało wakacjami.

Upały, słońce, nic tylko uciec od pracy pomiędzy palmy. To oznacza, że jak co roku (czyli 2 raz, ale mogę sobie wyolbrzymiać na własnym blogu) pogadamy sobie o podróżach.

Jedna z najważniejszych inwestycji w Waszym życiu to wcale nie jest ten dom na kredyt, ale z ogródkiem, nie jest to samochód z pożyczonych pieniędzy, ale za to ze szklanym dachem, jest to bilet na pociąg lub samolot albo pełen bak paliwa, który dowiezie Was do „raju”.

Bo jeżeli jest jedna rzecz, na jaką warto wydać swoje ciężko zarobione pieniądze to są to podróże. No i może książki. To już dwie rzeczy, ale spójność.

Moi drodzy, większość narodu właśnie pakuje krótkie spodenki i klapki, żeby wyruszyć na tydzień smażenia się w uwielbianej przez Polaków Chorwacji czy innej Grecji. Natomiast moja skromna osoba pragnie Was zachęcić do odwiedzenia miejsc nieoczywistych, mało popularnych i przede wszystkich miejsc takich, gdzie nie trzeba walczyć o miejsce na plaży i każdą kolejną dawkę tlenu.

Tak się jakoś złożyło, że od 3 lat mam przyjemność omijać znane kurorty. Bardzo chciałabym, żeby moda na wyjazdy, które polegają na tym, że nie opuszcza się hotelu i leży plackiem na ręczniku większość pobytu, się skończyła. Co to wnosi do życia poza spaloną skórą i odleżynami? Nie mogę zrozumieć co w takim wyjeździe jest atrakcyjnego. Odpocząć trzeba, ale poleżeć można wszędzie, a zwiedzanie, poznawanie nowej kuchni, kultury i aktywny wypoczynek to są takie wakacje, które mnie interesują. Kilka słów na temat miejsc, w które udałam się z przyjaciółmi, żeby zainspirować Was do zbaczania z utartych szlaków.

SZKOCJA- Jest co zwiedzać. Przyjaźni ludzie, najlepsza whisky i architektura, która zapiera dech w piersiach. Miejsce zdecydowanie dla tych, którzy potrzebują spokoju, interesują się historią lub dla tych, którzy kochają przygody. Potwór z Loch Ness mnie się wystraszył, ale może Wam się pokaże. Glasgow to miejsce bardziej nowoczesne, Edynburg bardziej historyczne. Dla każdego coś się znajdzie.

LITWA- Zapomniana absolutnie przez turystów z Polski. Stolica zdecydowanie piękna, idealna na małe spotkanko z bohaterem każdego kto ukończył szkołę średnią, czyli Adasiem Mickiewiczem. Na tydzień to bym tam nie jechała, ale na weekend miejsce idealne. Kawał historii dzielimy z Litwinami i naprawdę warto odwiedzić naszych sąsiadów.

ŁOTWA- Mogłabym mówić na temat Rygi bez końca. Jestem absolutnie zakochana w tym mieście, jeżeli mogłabym wybrać sobie jedno miasto, w którym chciałabym zamieszkać poza Polską, bez zastanowienia wskazałabym stolicę Łotwy. Miasto wydaje się podzielone, na nowoczesną część i taką w starym dobrym stylu. Nie wiem jak określić to, co sprawiło, że tak mi się tam podoba, trzeba po prostu pojechać i zobaczyć na własne oczy.

Wracajcie z wakacji zmęczeni z uśmiechem na twarzy i przede wszystkim poznawajcie wszystko co nowe. Odhaczajcie miejsca na mapie i zakreślajcie następne na kolejne podróże.

W tym roku kontynuując swoje podboje wybieram się…

…do Rosji.

Nie inaczej, jak zwiedzać to na całego!

Na koniec kilka zdjęć, bo czasami słowa to za mało.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

 

2 thoughts on “Nieoczywiste cele podróży.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *