Urodziny bloga i porządny zastrzyk energii.

Przez małą przerwę w pisaniu nazbierało się kilka rzeczy, o których chciałabym tortz Wami porozmawiać.  Przyznam szczerze, że ostatnio mam wiele spraw na głowie i coraz mniej czasu na wyżywanie się na klawiaturze, ale postaram się znaleźć go więcej.


Blog niedawno obchodził swoje pierwsze urodzinki, o których prawie zapomniałam. (niewybaczalne) Z tej okazji chciałabym Wam powiedzieć, że pisanie i dzielenie się tutaj moimi przemyśleniami, dostarcza do mojego organizmu ogromne pokłady pozytywnej energii. Po prostu bardzo lubię to, co robię. Dziękuję, że tu zaglądacie i zapewniam, że nie są to ostatnie urodziny tego bloga. Kieliszek wina za bloga i jego czytelników!


Nie macie czasem ochoty wywrócić wszystko do góry nogami? Ja przynajmniej od jakiegoś czasu taką potrzebę posiadam w środku i staje się ona nieznośna. Śmianie się prosto w twarz rutynie musi być wspaniałym uczuciem. Każdy chyba przeżywa taki czas, kiedy zwyczajnie ma ochotę na zmianę swojego życia. Nie, żeby teraz było ono jakieś słabe czy nudne. Człowiek lubi przeżywać wiele pierwszych razy. W pewnym momencie zaczyna ich jednak brakować i trzeba je sobie samemu wytworzyć. To nie musi być drastyczna zmiana. Kiedy jednak kiełkuje w organizmie chęć poczucia adrenaliny i odrobiny szaleństwa tOLYMPUS DIGITAL CAMERArzeba zadbać o to, żeby tych przeżyć dostarczyć. W ten sposób życie nabiera koloru i rozpędu.  W jaki sposób zasmakować nowego nie zamieniając swojego życia w kompletny chaos?

 

1.Może to nie jest wyrafinowane, ale dobrym pomysłem jest zmiana wizerunku. Inna fryzura, kupienie ubrań, na które wcześniej nigdy byście nie zwrócili uwagi. Coś dla osób, dla których ubieranie się to nie tylko konieczność.

 

2. Zmiana otoczenia, czyli spontaniczny wyjazd. Korzystajcie koniecznie z tego, że teraz ceny są niższe i jeźdźcie gdzie Wam się tylko podoba. Ja z największą przyjemnością wróciłabym chociaż na chwilę do Rygi, żeby znowu poczuć ten niepowtarzalny klimat.

 

3. Opcja dla tych, którzy potrzebują porządnego kopa. Przygoda. Ostatnio chodzi za mną taka myśl, żeby z przyjaciółmi  zaliczyć escape room. Kto nie chce się przez chwilę poczuć jak Scooby Doo i cała ta banda rozwiązująca najróżniejsze zagadki? Oczywiście to tylko jedna propozycja na jesienną przygodę. Może kolacja w restauracji wiszącej kilka metrów nad ziemią? Paintball? Cokolwiek co Was rozerwie i jednocześnie naładuje.


 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *